wtorek, 27 lipca 2010

serce Maksa

napisała wczoraj do mnie sympatyczna Pani Dorota, mail był w sprawie Jej bratanka, jeszcze nie narodzonego a już potrzebującego pomocy. Maks waży teraz 620 g, jest wielkości dłoni i do zdrowia potrzeba mu tylko i aż drugiej połowy serca. HLHS - bo tak nazywa się wada serca Maksa, zdarza się niezwykle rzadko - około 1/5000 przypadków. Co się z tym wiąże ? W sercu nie rozwija się lewa komora, bez której dziecko jeszcze kilkanaście lat temu nie mogłoby żyć. Dzisiaj jedynym rozwiązaniem jest 3-etapowa operacja (na otwartym sercu, zatrzymanie akcji serca w obniżonej temperaturze, zmiana obiegu krwi - pracuje tylko prawa komora) po których dziecko może funkcjonować zupełnie normalnie.

Na stronie http://www.sercemaksa.pl/ jest podany numer konta do wpłacania pieniędzy na pokrycie kosztów operacji - a jest to aż 32.5 tysiąca euro. Nikt nie oczekuje dużych wpłat - ale liczy się każdy grosz - bo 10 złotych przemnożonych przez 1000 ludzi dobrego serca pomoże Maksowi żyć. Zegar tyka bo w listopadzie Maks ma przyjść na świat...


http://www.sercemaksa.pl/

wtorek, 20 lipca 2010

magia, zdjęcia ślubne i Holga :)

Holga to taki zabawny aparat, przypominający zabawkę dziecięcą. Przesłonę zmieniamy wybierając słoneczko albo chmurkę, ostrość ustawiamy wybierając jednego, trzech ludzików albo całą grupę. Proste prawda? Moja Holga jest akurat w kolorze fioletu czekolady Milki więc gdy wyciągam ją z torby zawsze pojawiają sie uśmiechy. Zabieram ją czasami na plenery, pstrykając po jedno, dwa zdjęcia, często nie wychodzi z tego nic ciekawego ale czasami - czasami moi drodzy Holga potrafi zaczarować. Tak jak tutaj zaczarowała ...

czwartek, 8 lipca 2010

jeszcze przed



totalnie zakochałam się w stylizacji Ani, dzisiaj tylko zapowiedź, więcej materiału pokażę gdy wrócę ze zlecenia z Mazur. Trzymajcie kciuki za pogodę (choć nie za mocno bo 36 stopni w cieniu to nie jest to co tygryski lubią najbardziej) :)