w tamtą sobotę padało, jak widać zresztą :) Padało na zewnątrz kościoła i wewnątrz - łez było sporo. Ale to chyba najlepsze łzy jakie mogą być bo ze szczęścia. A ja przed chwilą znalazłam informacje, że deszcz w dniu ślubu oznacza dostatnie życie :))
mam szczęście i trafiają do mnie dziewczyny co w oczach mają wiatr i przestrzenie i czasami poszczęści mi się podwójnie gdy słońce zaświeci tak że lepiej już nie można. Ania i Piotr :)
podobno jeszcze wiszę w fajnym miejscu dwanatrzy więc jeśli ktoś chce obejrzeć kilka otworkowców to zapraszam :)
to zdjęcie jest ulubionym Maćka, Lizbona plac Praca de Comercio , pijemy espresso przed wyprawą do Belem, jest słońce, otworek stoi na stoliku, ruletka z naświetleniem, powidoki przed oczami powidoki na kliszy. Lubię to wspominać i tęsknię do tego.
btw pozdrowienia dla Jacka co właśnie w Portugalii :)
bardzo lubię niektóre strzelone przez siebie klatki. Na zastanym, na 3200 iso i przesłonach a takich że ostrość jak igła cienka ale przynajmniej coś naturalnego się złapało. Lubię.