Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plecone trzy po trzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plecone trzy po trzy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2013

a do wiosny pozostało

już wcale nie tak dużo czasu :) 

Wczoraj z Maćkiem zamknęliśmy trochę słońca w słoikach. Przyjechały do nas prosto z Sycylii ekologiczne pomarańcze. To było nasze pierwsze podejście do konfitury z gorzkich pomarańczy, pierwsze koty za płoty ;) konsystencja trochę zbyt rzadka ale kolor ma obłędny, jakbym zachód słońca zamknęła w słoiku!



Na razie wyglądam przez okno, padają wielkie płatki śniegu a ja zastanawiam się jak mi pójdzie jutrzejszy nocny plener z Moniką i Albertem, czy będzie -20 czy też może tylko -5 ;) Trzymajcie proszę kciuki za tą cieplejszą opcją. 



To jutro - a dzisiaj też  ważna sprawa, muszę podjąć decyzję które zdjęcie w konkursie fotograficznym zasługuje na nagrodę. Tematem był plener ślubny, zdjęć 517 http://takeitup.pl/slubny-plener/113 a ja się zastanawiam dlaczego 3/4 z nich wygląda jak gorsze kopie zdjęć które już widziałam. 



Na razie pokażę Wam swoją wersję zimowej księżniczki, brakuje Jej tylko sfory husky przy nogach ;)



piątek, 6 lipca 2012

pożeracz czasu i serca ;)

zjada też skarpetki :) Mój pierwszy pies, a właściwie dziwna biegająca i sapiąca parówka. Odważny mały mopsik :)










zaczynająsie dogadywać z Bazylem, co prawda kot przyjął dziwną taktykę siadania na szczeniaku ale powiedzmy że nie bardzo wie jak się zachować ;)

piątek, 6 maja 2011

jedna klatka z przeszłości

znalazłam na dysku klatkę z ślubu z 2007 roku, doskonale pamiętam kiedy została zrobiona i gdzie. 27 kwietnia 2007 w Willi Park Wesoła, ślub i wesele Bożeny i Remka - dlaczego tak doskonale to pamiętam? Po pierwsze - z tą parą spotykałam się później wielokrotnie patrząc jak rodzinka im się pięknie powiększa i na świecie pojawiają się dwaj wspaniali chłopcy. Po drugie był to dzień moich urodzin i rok w którym wiele się działo, chwilę później zaczął się mój związek z Maćkiem. Taka ważna klatka i taka nieślubna. Lubię ją.

wtorek, 26 października 2010

wyniki trendsetters 2009

nie mogę uwierzyć że zagapiłam się i nie opublikowałam wyników. A więc tak - udało się :) wynik sprawił mi ogromną radość ale też nałożył na mnie obowiązek by być jeszcze lepszą w tym co robię. Przede mną zima, okres kiedy mniej pracuję, będzie chwila na przemyślenia, analizę tego kończącego się sezonu. Bardzo się cieszę że mam w sobie nadal tą motywację by lepiej, więcej, uważniej. Bez tego byłoby ciężko co roku podchodzić do zleceń z takim samym zapałem. Czasami nie jest fajnie - np gdy trafiam na parę z którą kompletnie nie mam porozumienia, takie zlecenia wypalają - ale mam chyba ogromne szczęście że 99% moich par to ludzie którzy zapalają iskrę w moim oku. Ludzie których wspominam z przyjemnością, nietuzinkowi, zakochani (nadal mnie rozczula gdy widzę zakochaną w sobie parę).

Tak więc chciałabym tutaj podziękować swoim wszystkim parom :) To dzięki Wam już piąty rok wykonuję najlepszą pracę na świecie :) to dzięki Wam chcę to nadal robić. Bardzo Wam dziękuję.

Podobno w kategorii plener oddano 1700 !!! głosów. Niesamowita liczba, bardzo dziękuję tym którzy na mnie głosowali. Resztę zwycięzców i same wyniki możecie zobaczyć na stronie Bridelle

środa, 20 października 2010

LOGO

ogłoszenie parafialne ;) po raz kolejny próbowałam zaprojektować sobie logo, ale że jestem fotografem a nie grafikiem wyszło średnio, mi się w każdym razie nie podoba. Wiem że trochę późno na logo, powinnam zadbać o to znacznie wcześniej - ale że nie trafiłam nigdy na jakiegoś zdolnego grafika sprawa ta leżała odłogiem. Jeśli więc ktoś chce się podjąć takiego zlecenia to zapraszam do kontaktu mailowego, cena, projekt, etc :)



szybko poszło, ogłoszenie już nieaktualne :)

wtorek, 12 października 2010

trendsetters 2009 na Bridelle.pl

kochani podglądacze, podczytujący i komentujący. Portal Bridelle ogłosił konkurs Trendsetters 2009, zgłoszone przez klientów firmy są oceniane w kategoriach tematycznych. Mi przypadł zaszczyt walczenia w kategorii plener, jeśli więc chcesz wyrazić sympatię do mojej pracy - teraz nadszedł dobry moment. Glosować można do 15 października.

W kategorii śluby są też dwa śluby moich par - Im też się przyda głos :) Jest to Ola i Daniel oraz Marta i Aaron.

Pozdrowienia ze słonecznego pokoju, patrząc na ten blask nie chce się wierzyć że jest już jesień. Jako bonus chciałam Wam pokazać smakowite zdjęcie z łódzkiego ślubnego pleneru Magdy.

wtorek, 3 listopada 2009

poleciała

będzie po 19.XI :) komputera będzie się starała unikać ale na maile co kilka dni odpowie. I tylko piasek, palmy i woda



do zobaczenia :)

środa, 21 października 2009

nowa odsłona strony

kochani - po kilku tygodniach kiedy na mojej stronie straszył napis - STRONA W BUDOWIE, wreszcie - dzięki pomocy Daniela, strona ruszyła. Zapraszam więc serdecznie :)

Daniel dziękuję raz jeszcze.


www.perfectmoment.pl

wtorek, 29 września 2009

podobno jeszcze wiszę

podobno jeszcze wiszę w fajnym miejscu dwanatrzy więc jeśli ktoś chce obejrzeć kilka otworkowców to zapraszam :)

to zdjęcie jest ulubionym Maćka, Lizbona plac Praca de Comercio , pijemy espresso przed wyprawą do Belem, jest słońce, otworek stoi na stoliku, ruletka z naświetleniem, powidoki przed oczami powidoki na kliszy. Lubię to wspominać i tęsknię do tego.


btw pozdrowienia dla Jacka co właśnie w Portugalii :)

sobota, 11 lipca 2009

tajemne spotkania fotografów ;)

Zaczynam dzisiaj reportaż późno, a do tego bardzo blisko mojego domu - tak więc poranek sobotni mogłam spędzić na pieczeniu sernika (znów opadł ale stawiam piątaka że będzie pyszny ;)) oraz na miłym trwonieniu czasu. Przypomniało mi się niedawne spotkanie - oczywiście wcale nie takie tajemne bo ogłaszane na Forum Fotografów Ślubnych, spotkania niby mają się odbywać co miesiąc ale ciężko tak naprawdę zebrać kilku wolnych strzelców razem. Te zdjęcia są zrobione z spotkania czerwcowego, było wesoło, było głośno, było super - bo nie wiem jakim sposobem ale wszyscy Ci fotografowie (męscy i damscy ;)) są naprawdę świetnymi ludźmi. Zdjęcia robił prawdopodobnie Krzysiek albo Sebastian





popijam herbatkę, przyznam się że w czasie spotkania wypiłam dwa takie dzbanuszki - w domu używam tylko półlitrowych kubków i namięęętnie pijam różne zaparzane dziwactwa ;)

/>

a na zdjęciach są

Kinga
Julia
Marta
Wojtek
Michał
Krzyś
Sebastian

oraz ja - czyli Ewa ;)


to co - następne 5 sierpnia? :)

wtorek, 23 czerwca 2009

sesja narzeczeńska? a po co? ;)

Moi znajomi z Forum Fotografów Ślubnych zrealizowali ostatnio kapitalną rzecz. Monika i Konrad zostali poproszeni o zrobienie sesji narzeczeńskiej (co samo w sobie nie jest niczym zaskakującym) ale już sam pomysł na sesję jest oryginalny - a wykorzystanie zdjęć do dekoracji sali jest świetną propozycją. Zresztą sami zobaczcie u Nich na blogu jak ciekawie wygląda sala przystrojona takimi zdjęciami.

Część zdjęć została później zlicytowana na weselnej aukcji - co też jest zabawnym pomysłem, dobrą alternatywą dla klasycznego i lekko nudnego "wózka". Tutaj możecie zobaczyć fragment licytacji.

Tak więc moje kochane pary którym będę robić sesje tego typu, może skusicie się na takie urozmaicenie wesela? :)

piątek, 5 czerwca 2009

będę błyskotliwa!

jak uczyć się to od najlepszych :) i uczyć się stale - takie mam zasady. Dlatego mimo tego że swoją wiedzę mam, wybieram się na pierwszą edycję warsztatów u Sebastiana i Krzyśka. Ktoś mógłby się spytać - ale Ewka dlaczego? Mam jedną prostą odpowiedź - zarówno Krzysiek jak i Sebastian fotografują i obrabiają zdjęcia w zupełnie inny sposób niż ja. Takie inne widzenie - a móc podejrzeć jak ktoś inny pracuje, otworzyć się na jego spojrzenie to wartość nie do przecenienia. Nigdy nie wiadomo co sprawi że się rozwiniemy w tym co robimy - ale błędem jest nie szukać okazji do rozwoju. Tak więc poniedziałek i wtorek spędzę z chłopakami z http://www.blyskotliwie.pl/ :)

czwartek, 15 stycznia 2009

gigantyczna potrzeba

Odkąd się przeprowadziłam (a leci już kolejny miesiąc) odczuwam potrzebę, która rośnie i rośnie. Potrzebę posiadania kota - albo mówiąc bardziej realistycznie bycia posiadaną przez kota. Wczoraj byłam odwiedzić rodziców, z odwiedzin zrobił się dwugodzinny seans głaskania, na szczęście koty są dwa (Perła i Suseł) więc mogłam uszczęśliwić obydwa.
Z kotami dom jest fajniejszy, człowiek tez jest chyba fajniejszy. Chyba zacznę akcję uświadamiania Maćka jak bardzo kot jest w domu potrzebny ;)


chociażby:

kot jest niezbędny do zdjęć!



Perła (to czarne dziwne) Suseł (to piękne futrzane) wiele razy wystepowali jako pełnoprawni modele.



niedziela, 11 stycznia 2009

kot w hipermarkecie i powrót do wigilijnych prezentów

Poczta Polska jak zwykle stanęła na wysokości zadania i po ponad dwóch tygodniach dostarczyła list z książką Michała. Tym razem im wybaczam bo dzięki ich opieszałości Michał wysłał drugi egzemplarz - a ja obydwa otrzymałam w dzień po dniu ;)



Dostałam piękną dedykację (razy dwa;)) a sama się cieszę że te wiesze Michałowe które specjalnie ukochałam będę teraz mieć zawsze blisko na półce. I np ten będzie zawsze na wyciągnięcie ręki. A jeśli ktoś również chce mieć tomik na półce to zapraszam np do TEGO sklepu.


A skoro w temacie prezentów jesteśmy... pod choinkę dostałam różniste prezenty, ale były takie drobiazgi które szczególnie rozczuliły, np kalendarz od mojej ukochanej siostrzenicy. Kalendarze dostali wszyscy członkowie rodziny i nie takie zwykłe kalendarze ale takie w których pozaznaczane są wszystkie ważne rodzinne daty, rodzinne zdjęcia. I co znalazłam przy dacie swoich urodzin?

"urodziny Ewy, fotografującej najważniejsze wydarzenia w życiu człowieka"
:)))))))))))))

piątek, 26 grudnia 2008

czy koty mówią w wigilię?

Wigilię spędziłam w dwóch domach, obydwa zamieszkane przez koty. Czy jako dzieci wierzyliście w to że zwierzęta o północy przemawiają ludzkim głosem? Pamiętam jak mój ukochany dziadek Janek z wielkim przekonaniem opowiadał jak to owce w owczarni zaczynają o północy mówić. Niestety nigdy nie starczyło mi odwagi by sprawdzić tą dziadkową opowieść, droga do owczarni mnie - miejskiej dziewczynce - wydawała się nie do przebycia w nocy, tyle dźwięków obcych, tyle ciemności. Przypomniałam sobie w wigilię opowieści dziadkowe, przypomniałam bliskich którzy nie mogą spędzać z nami świąt. Po to chyba są święta - by cieszyć się tymi co wokół i pamiętać o tych których już nie ma.

Koty w tą wigilię nie chciały ze mną gadać, może zbyt zblazowane są, a może wcale bym nie chciała usłyszeć tego co by powiedziały? ;)
Przedstawiam Wam Panią Z. i Panią A.


środa, 17 grudnia 2008

prezenty prezenty czyli fotografia pod choinkę

Jakoś nie za bardzo czuję jeszcze ten świąteczny czas, może dlatego że wybiłam się z rytmu jaki znałam od lat, teraz mieszkam w innym miejscu, dopiero kompletuję ozdoby świąteczne - jeszcze nawet bombek nie mamy :) staram się wyczarować trochę magii zapachem pierniczków. Upiekłam je kilka dni temu i teraz miękną w dwóch wielkich pudłach. A że by nie było że wpis tylko smętno sentymentalny i nie ma nic o fotografii - to napiszę co ja bym chciała dostać pod choinkę :) Chciałabym dostać fotografię, stereolit.pl się rozwija - i dziś wchodzę do niego i widzę dwie przepiękne rzeczy
piękna fotografia nr 1
i
piękna fotografia nr 2
obydwa autorstwa Malwiny de Bradé

jeśli ktoś z moich bliskich poczytujących tego bloga nie wie co mi sprawić na gwiazdkę to niech ten wpis będzie taką podpowiedzią ;)

Cieszy mnie to, że fotografia powoli zaczyna trafiać na ściany, że coraz więcej osób stwierdza że zdjęcie w pięknej oprawie, wyeksponowane na ścianie to coś o wiele o wiele lepszego niż zdjęcia oglądane na monitorze. Ja od kilku lat zbieram odbitki, na razie te przepiękne fotografie czekają w pudle na większy metraż mieszkaniowy ;) ale kiedyś zawisną. Kilka dni temu przez stronę streolitu sprzedała się też moja praca, mam nadzieję że kogoś ucieszy :)

A u mnie dużo pracy, kilka sesji ostatnio zrobionych, takich których efekty mają się znaleźć pod choinką. Nic nie będę na razie publikować - bo cicho sza - to na razie tajemnica, kto na zdjęciach i komu w prezencie ;)


ps. zwrócono mi uwagę ze post bez zdjęcia to w ogóle nie post i się nie liczy ;) dobrze to w takim razie pokażę Wam jedno zdjecie z sesji aktowej sprzed roku czy dwóch, efekty tej sesji były prezentem dla mężczyzny tej pięknej kobiety. Szczęściarz z Niego - nieprawdaż? :) A więc drogie Panie - Walentynki już niedługo, może same chcecie sprezentować swojemu mężczyźnie - albo samej sobie taką sesję? Zapewniam że nie trzeba mieć figury idealnej a cellulit nie przeszkadza by być piękną i seksowną :)

niedziela, 23 listopada 2008

Michał i Michasia

Mojemu znajomemu Michałowi urodziła się wczoraj przepiękna córa. Michalina :) Zadzwoniłam dziś z gratulacjami (bo to chyba najpiękniejszy powód by można dzwonić i cieszyć się czyimś szczęściem) a tu sie okazało że to Michał mnie telefonicznie zaskoczył. Podobno już w poniedziałek będzie w druku książka z wierszami Michała i moimi fotografiami. Podobno projekt piękny, całość zostanie wydana tak że tylko podziwiać... to ja zaczynam czekać na listonosza z paczką. Może na mikołajki dostanę ten prezent :)


W książce - miedzy innymi - znajdzie się fotografia którą bardzo lubię. Zrobiłam ją kawał czasu temu,kiedy dziewczynka co jest na zdjęciu była małym dzieckiem, teraz to już pannica, z własnymi marzeniami, własnym światopoglądem. Czas zrobić z nią sesję by zarejestrować tą przemianę.

wtorek, 18 listopada 2008

stereolit.pl - bo możesz zainwestować w fotografię

http://www.stereolit.pl/

miejsce gdzie można kupić moje prace. Na razie wiszą tam tylko oryginalne odbitki wystawowe, ale wkrótce będzie większy i bardziej zróżnicowany wybór :)

piątek, 14 listopada 2008

moja Lizbona czyli to nie będzie post z fotografia ślubną ;)

a kiedyś tam poskanuje klatki z średniego i otworka ;)

Moja Lizbona smakuje espresso które jest tańsze niż woda, dojrzałym mango, świeżymi krewetkami w białym winie i kolendrze, pasteis de nata i kasztanami sprzedawanymi na każdym rogu. Słychać "obrigado" czuć zimny wiatr od oceanu, jest piękna :)