niedziela, 19 września 2010

uff jak gorąco czyli Natalia i Marcin

przepiękny ślub, zaplanowany i przemyślany w każdym szczególe, wszystko wyszło zgodnie z planami - no może jedynie pogoda zbyt się chciała popisać i przedobrzyła;) Było masakrycznie gorąco, tak bardzo że zbuntował mi się jeden z aparatów ;) był oczywiście zapas więc nic złego się nie stało.
Główne role tego dnia grali Natalia z Marcinem, warszawiacy którzy wymarzyli sobie ślub na mazurach, ceremonię na statku i plener na żaglówce, jest w tym fantazja prawda? :) W roli statystów goście - bliscy i znajomi, miejsce akcji to Hotel Tajty nad jeziorem Tajty a jako siła realizująco sprawcza wystąpiła Ewa z Krainy Ślubów oraz jej niesamowity zespół pomocników. Relację Ewy możecie przeczytać tutaj


















































popatrzcie jak niesamowicie wyglądała sala weselna i jej okolice po zmroku :) niewiarygodny klimat