czwartek, 28 lipca 2011

Marta i Kuba czyli tajemnica zaginionego welonu ;)

welon zaginął po oczepinach, podejrzani są przesłuchiwani a sprawa trwa ;)

Uwielbiam takie historie jak ta Marty i Kuby, miłości która czeka tylko na wyklucie, przyczajona za rogiem, tuż obok, mijana pewnie codziennie a nie rozpoznana. Połączyła ich rozmowa telefoniczna, taka zwykła pracowa, coś trzeba było załatwić, zadzwonić, a że glosy mają miłe to tak jedna rozmowa, druga, spotkanie. Szybko się okazało że mieszkają cale życie kilka bloków od siebie, nie znając się zupełnie. I buch, się znaleźli a byli tuż obok siebie :) Romantyczka która we mnie mieszka uwielbia takie historie :)

Pozdrawiam całą ekipę weselną - zwłaszcza siostry W. :)

zaczniemy od przygotowań.




































niedziela, 19 czerwca 2011

fajni ludzie rozdają uśmiechy :)

Na początku czerwca mogłam pomóc przy świetnej akcji zorganizowanej przez grupę mazowiecką Klubu MazdaSpeed. Rzucono tam hasło zorganizowania dnia dziecka dla dzieciaków z jednego ze stołecznych domów dziecka. Na słowach na szczęście się nie skończyło i realizacja była wspaniała. Włączyło się wiele osób które ot tak chciało dzieciakom podarować uśmiech. Jeśli chcecie więcej przeczytać o tym co się działo w tamtą niedzielę i poniedziałek czerwcowy (a działo się wieleee, pisk opon, śmiech, emocje i zabawa) i jak dużo można zrobić dobrego po prostu chcąc

zapraszam do relacji RELACJA Z AKCJI UŚMIECH MAZDY DLA DZIECIAKÓW


Przy relacji jest link do profilu akcji na FB, można polubić i za rok samemu się przyłączyć.

wtorek, 14 czerwca 2011

pytają to odpowiadam :)

zapraszam do fajnego artykułu



Przeczytałam wczoraj jedno zdanie, takie do podzielenia się - to się dzielę.

"starość zaczyna się kiedy zaczynamy żałować a przestajemy marzyć"

marzycie czy żałujecie?

czwartek, 2 czerwca 2011

oczy tej małej jak dwa błękity, myśli tej malej - białe zeszyty



"lato jak bywa w Warszawie, młodym służyło łaskawie
on ją zabierał na łódki, a ona jego leczyła smutki"

nic nie poradzę, że mi ta piosenka chodzi po głowie gdy sobie myślę o tej sesji. Wiem że piosenka smutna i koniec ma tragiczny (mimo lodów malinowych) ale niektóre wersy tak mi pięknie pasują do tej pary, ich klimatu. Udawajmy więc że część wykreślamy, zatrzymując się na dwóch pierwszych zwrotkach i tą część radośnie sobie podśpiewujemy oglądając zdjęcia :)

Strasznie fajną parę zesłał los, zesłał nietypowo bo to ja wiele miesięcy temu trafiłam przypadkiem na ich bloga, gdzie z dalekich i egzotycznych podróży zamieszczali notki dla bliskich. Zostawiłam komentarz, Marianna odpisała dziwiąc się jak tam trafiłam ;) a po kilku miesiącach napisała już do mnie w konkretnym - ślubno zdjęciowym celu. Plener realizowaliśmy w miejscach które są ważne dla tej pary, jedno było szczególne - ta piękna aleja brzozowa. Cieszę się że je dzięki temu poznałam, już planuje piknik w tym miejscu. Dziękuję Wam drodzy M&M za to że mogłam dla Was zrobić te zdjęcia i trzymam kciuki za dalsze podróże.





















ps. czy Was tez dzisiaj burza obudziła w nocy? o drugiej gdy już nie mogłam dłużej udawać że śpię przy tym huku, wstałam zobaczyć co z moim kotem. Wiadomo przecież że zwierzaki boją się tego typu dźwięków, zajrzałam najpierw do łazienki, do szafy w przedpokoju a na koniec poszłam sprawdzić do kuchni. I to właśnie tam siedział Bazyl. Zamiast chować się w najbardziej ustronnych miejscach mieszkania siedział na parapecie z nosem przy szybie i obserwował rozbłyskujące raz po raz niebo. Fajnego mam kota - miłośnika piorunów :)

sobota, 28 maja 2011

Pokochaj Fotografie

a w nim trochę moich zdjęć, sporo słów (prawdę mówiąc nie mogę ich teraz przeczytać bez zżymania się, muszę zapamiętać by zawsze tego typu rzeczy poddawać próbie cynizmu Maćka ;))
anyway zapraszam :) http://www.blogger.com/img/blank.gif


Pod TYM LINKIEM znajduje się instrukcja jak zupełnie darmowo ściągnąć magazyn "Pokochaj Fotografie" na dysk. Polecam też zapisanie się do newslettera wtedy co miesiąc będziecie bezpośrednio dostawać linka z świeżym magazynem.