poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Ania | Wawo | Stara Oranżeria | magiczne zdjęcia ślubne

taak, mamy połowę sierpnia, ostatni post był kaaawałczasu temu ;) wiem, przepraszam, bloga zapuściłam pajęczyny na nim zarosły i myszy po kątach harcują ;)
ale ale
mam dobre wytłumaczenie
otóż
pani fotograf sama przekona się jak to jest być panną młodą, już niedługo za niecały miesiąc ;)
A ponieważ jestem głupio ambitna z typu "wszystkosamanajlepiejzrobię"  to w środku sezonu ślubnego sama klecę dekorację na wesele, sprytnie prawda? :)


Dobrze, dosyć prywaty :)

Niedawno fotografowałam przepiękną ceremonię odnowienia ślubów dwójki szalonych ludzi. Ania, Wawo, po naszym pierwszym spotkaniu poczułam do nich taką sympatię jak rzadko mi się zdarza. Moze zadziałało pokrewieństwo postrzelonych głów bo Ania też sama w większości wykonała te przepiękne dekoracje, sami upiekli tort (TAK TAK TEN tort) a całość odbyła się w totalnie magicznym miejscu jakim jest Stara Oranżeria http://www.staraoranzeria.pl/


Materiał był juz na Bridelle gdzie mnie skomplementowano, a co tam, zacytuję :)

"A do tego wszystkiego (jakby było mało powodów do zawału!) jeszcze zdjęcia EWY LENY BRZOZOWSKIEJ, którą doskonale znają nasi Czytelnicy! Laureatka naszego plebiscytu na najlepsze zdjęcie na blogu (dla przypomnienia TU), autorka wielu niezwykłych reportażyEwa, jak zawsze zachwyca lekkością zdjęć! Kocham jej styl! Nazywam takie zdjęcia amerykańskimi – pełne światła, często robione z ukrycia, bardzo naturalne. Przepiękna zdjęcia detali! (...) Każde zdjęcie ogląda się z ciekawością, przyjemnością i pozytywną zazdrością! Jestem DUMNA! Jestem dumna, że mamy w Polsce takie miejsce, takich fotografów, takich florystów, a przede wszystkim takie Pary, które realizują swoje marzenia o najpiękniejszym dniu w życiu! Ten ślub to najpiękniejszy przykład, że warto dążyć do realizacji swoich marzeń i wizji" http://www.bridelle.pl/?p=49691

smacznego :**
















































wtorek, 12 lutego 2013

sesja biznesowa

nazywam się Bond, James Bond ;)



poniedziałek, 28 stycznia 2013

a do wiosny pozostało

już wcale nie tak dużo czasu :) 

Wczoraj z Maćkiem zamknęliśmy trochę słońca w słoikach. Przyjechały do nas prosto z Sycylii ekologiczne pomarańcze. To było nasze pierwsze podejście do konfitury z gorzkich pomarańczy, pierwsze koty za płoty ;) konsystencja trochę zbyt rzadka ale kolor ma obłędny, jakbym zachód słońca zamknęła w słoiku!



Na razie wyglądam przez okno, padają wielkie płatki śniegu a ja zastanawiam się jak mi pójdzie jutrzejszy nocny plener z Moniką i Albertem, czy będzie -20 czy też może tylko -5 ;) Trzymajcie proszę kciuki za tą cieplejszą opcją. 



To jutro - a dzisiaj też  ważna sprawa, muszę podjąć decyzję które zdjęcie w konkursie fotograficznym zasługuje na nagrodę. Tematem był plener ślubny, zdjęć 517 http://takeitup.pl/slubny-plener/113 a ja się zastanawiam dlaczego 3/4 z nich wygląda jak gorsze kopie zdjęć które już widziałam. 



Na razie pokażę Wam swoją wersję zimowej księżniczki, brakuje Jej tylko sfory husky przy nogach ;)



czwartek, 24 stycznia 2013

gdy pies się zakocha