jest chwilami ciężko bo wzruszenie łapie za gardło. Ale i wielki to zaszczyt, że można być tak blisko w czasie tak ważnego dnia, widzieć z bliska wszystkie te rzeczy jakie nie są dane oczom gości zgromadzonych dalej. W piątek uczestniczyłam w przygotowaniach, ślubie i weselu Izy i Michała. Z Izą znamy się już hohoho a ja doskonale pamiętam, gdy podczas pewnego wieczornego spaceru kilka lat temu odbywała się hotlinia z (pewnie :)) hot esemesami z nowo poznanym Michałem. I proszę jaki piękny finał :)
w ostatni weekend byłam w Gdańsku, oprócz miłych chwil spędzonych w knajpce sushi w czwartek, tylko pracowałam i pracowałam ... ;) ale że obydwa moje "powody" pobytu w trójmieście czyli moje pary młode - był niesamowicie sympatycznie to czas zleciał szybciej niż sama 5,5 godzinna podróż PKP do domu ;) W piątek ślub u Ani i Rafała, w sobotę u Kasi i Jarka. I właśnie od sobotnich zaczęłam obróbkę. Najpierw były przygotowania...
taki temat był w kategorii tematycznej ostatniego konkursu fotograficznego Forum Fotografów Ślubnych. Z dumą muszę powiedzieć (bo konkurencja olbrzymia), że moje zdjęcie znalazło się w pierwszej dziesiątce. I w jakim towarzystwie się tam znalazłam... ode mnie wielkie brawa dla Adama Trzcionki oraz Eli i Michała Barteczków - przepiękne zdjęcia zrobiliście.
a na zdjęciu Magda z Fiedią, chwilkę przed wyjściem do kościoła