To była chyba jedna z najcięższych fizycznie sesji, bo ile się człowiek musiał nabiegać na czworakach, wstawać, siadać, czołgać się a to wszystko by ogarnąć dwa przesłodkie ale straaaaasznie ruchliwe brzdące :D Jeden ze sposobów ujarzmienia tego żywiołu:

a tu cała wesoła rodzinka:

i pojedyńczo :)



1 komentarz:
łaaa ale bojsbend
śliczne te zdjęcia robisz dziewczyno :)
Prześlij komentarz