czwartek, 30 stycznia 2014

słońce, słońce, słońce!

Jechałam dzisiaj pociągiem, zakutana w dwie bluzy, kurtkę, czapkę i resztę akcesoriów zimowych, z niedowierzaniem patrzyłam na drobną nastolatkę naprzeciwko bez czapki, szalika, w kurteczce którą nazwałabym wiosenną. Jak to jest możliwe??? Czy ta dziewczyna odkryła jakiś rodzaj ogrzewania wewnętrznego który pokonuje odczuwalny mróz -20 stopni? 

Jeśli tak to Jej zazdroszczę, a w między czasie myślę o słońcu.

piękne trio M&M&M







wtorek, 28 stycznia 2014

Tajlandia. Moje marzenie.

oj długo się wybierałam do Tajlandii, myślałam o niej od ładnych paru lat ale zawsze albo finanse stawały na drodze albo mój partner nie mógł wziąć urlopu. W końcu się udało. Polecieliśmy.

I zakochałam się w Bangkoku, w jedzeniu, plażach, kolorach, intensywności i miłych uśmiechach lokalnych mieszkańców. Plan jest by wrócić :)

Jedno z marzeń spełnione, przyznam się że bałam się że będę czuła rozczarowanie, że coś nie spełni moich oczekiwań ale nawet wtedy gdy było tak że myślałam "to nie tak miało być, ja chcę do domu ;)" za chwilę zdarzało się coś co rekompensowało zagrzybiony hotel, ból głowy po 7 godzinnej podróży autokarem bez klimy i żartów o polaczkach w wykonaniu ryżego Irlandczyka.




























niedziela, 5 stycznia 2014

Najseksowniejsza mama pod słońcem ;)

uświadomiłam sobie że na bloga nie wrzucałam zeszłorocznych zdjęć z Asią, tak więc by rozproszyć  tą melancholię wynikającą z pogody pokażę Wam niezwykle energetyczną i seksowną Asię. To była tak zwana sesja kobieca albo inaczej mówiąc sesja buduarowa tyle że jak można zobaczyć sesja buduarowa to nie zawsze koronki i gorsety, szał ciał i uprzęży ;) można też ją zrealizować inaczej.

gotowi?



to jedziemy ;)













środa, 1 stycznia 2014

Najpiękniejszy Polski Ślub 2013

Najpiękniejszy Polski Ślub 2013   został wybrany przez Redakcję Bridelle, jest to niesamowite wyróżnienie bo dziewczyny oglądają pewnie tysiące materiałów, same publikują ich rocznie setki  tak więc znaleźć się na podium z swoim reportażem to jest hoho DUŻA SPRAWA :)

Największe brawa należą się Ani, bo to w jej głowie powstał zamysł jak ma ta uroczystość wyglądać, jej rękami było wycięte te kilkaset motyli i to ona zadbała o wszystkie piękne detale. Nie chcę nic mówić ale Wawo miał tam funkcję ozdobną tylko ;) żartuję oczywiście bo przecież razem stworzyli ten niesamowity TORT

To że w trójce najpiękniejszych ślubów mijającego roku znalazł się ślub DIY  sprawia że ja uśmiecham się od ucha do ucha, jest to niezły kopniak dla tych którzy marzą o pięknym ślubie ale nie mają na niego dużych funduszy. Jak widać można aktywnie pomóc w realizacji swoich marzeń i mieć ten jeden wymarzony dzień całkowicie magiczny.

Nie mogę zapomnieć o tym by wspomnieć miejsce w którym uroczystość się odbyła, wypełniona czarami i z nieziemskim klimatem Stara Oranżeria, moim zdaniem nie ma drugiego takiego miejsca w Warszawie (no dobra jest inne w którym sama zorganizowałam swoje własne wesele ale że jest po drugiej stronie Wisły to tak jakby w innym mieście było  ;) )


a tu potwierdzenie http://www.bridelle.pl/?p=53434