wtorek, 9 września 2008

Aga :)

sesja w prezencie urodzinowym :) tu jako golden girl






a tu.. tu klimaty wakacyjne :)




poniedziałek, 8 września 2008

Aga (zapowiedź)

środa, 3 września 2008

Iwona Krzyś 29 08 2008

przeglądając zdjęcia w poszukiwaniu jednego który Iwona mogłaby rozesłać gościom w podziękowaniu trafiłam na to zdjęcie. Jeszcze cały materiał jest dla mnie niespodzianką bo oprócz zgrania go na dyski, zabezpieczenia to kompletnie go nie oglądałam - jako że plener z Iwoną i Krzyśkiem będziemy robić dopiero pod koniec września. Więc mam dużo czasu na obróbkę.

Ale wracając do tego zdjęcia, zobaczyłam je i przypomniałam sobie co myślałam w czasie ich pierwszego tańca. A myślałam, że jest to chyba najpiękniejszy pierwszy taniec jaki widziałam, nie dlatego że kroki były rodem z Tańca z Gwiazdami (swoją drogą układ był piękny) ale dlatego że wszyscy goście uczestniczyli w tym tańcu. Stojąc dookoła, puszczając kolorowe bańki, uśmiechając się i żywiołowo reagując na to co się działo, wspaniali goście których życzę każdej parze młodych na weselu :)

A popatrzcie na uśmiech Iwony, w takich chwilach uwielbiam swoją pracę :)


Przy okazji chciałam serdecznie pozdrowić Magdę i Mariusza - moją zeszłoroczna parę która również bawiła się na tym weselu :)

poniedziałek, 1 września 2008

ale za to niedziela.../mjuzik

w niedzielę przyznam się że miałam zjazd energii, motywacji do pracy i w ogóle ;) Skąd te nastroje? ze zmęczenia tylko, dwa długie kilkunastogodzinne i szalone reportaże, jeden w piątek, drugi w sobotę. Gdy obudziłam się wczoraj ze zmęczenia nie bardzo widziałam sens swojej pracy. Znacie ten stan? Mimo że uwielbiam to co robię i uważam że jest to najlepszy dla mnie zawód to są chwile kiedy ma się dość.

Uratował mnie mail od mojej czerwcowej panny młodej. A dlaczego? Przeczytajcie - nie trudno zrozumieć dlaczego wróciła motywacja do pracy i chęć do uśmiechu :)) Dziękuję Wam :)
"Hej,

Z wielkim opóźnieniem (przez różne zyciowe perturbacje) przesyłamy
obiecane wrażenia:)


Na początek kilka opinii od rodziny i przyjaciół:
"Jestem urzeczona zdjęciami z pleneru i prezentacjami !
Wygladacie tak pieknie...
....kręci się łezka w oku...
....tyle miłosci w tych zdjęciach... szczęscia.."
"zdjęcia idealnie pasujące do was"
"Łezka mi się w oczku zakręciła... :)))"
"cali wy"
"pięknie uchwycone momenty"
"najpiękniejsze zdjęcia ślubne jakie widzieliśmy"


Moglibyśmy w nieskończoność cytować zachwyty naszych rodzin i przyjaciół
nad Twoimi zdjęciami, wszyscy są urzeczeni, a my najbardziej!!
Zdjęcia są PRZEPIĘKNE!!a każda prezentacja ma swój niepowtarzalny
klimat. Oglądałam je już setki razy i za każdym razem na kościelnej
prezentacji kręci mi się łezka w oku ze wzruszenia, na weselnej śmieje
się do łez, a plener :)ahh idelanie:) i ta muzyka :) buduje
nastrój, dodaje charakteru.
Ewa skąd wiedziałaś, że oboje bardzo lubimy Komety???

Nigdy nie spodziewałam się, że w tak piękny sposób można uchwycić na
zdjęciach szczęście, miłość i rodzicielską dumę.

Dziękujemy, dzięki Tobie wspomnienia z tego dnia będą jeszcze
piękniejsze!! Na pewno wrócimy.

monika i piotrek


p.s. przed chwilą na twojej blogowej stronie zobaczylam wodne zdjecia -
sa tak cudowne ze jestem gotowa jeszcze raz wyjść za mąż żeby mieć taką
sesje:))"


od razu morda się śmieje :)

wtorek, 26 sierpnia 2008

poniedziałek, 25 sierpnia 2008

woda woda czyli Asia i Łukasz

szczęśliwego poniedziałku! tak wiem że dzisiaj środa ale uczucie że jednak poniedziałek nie opuszcza mnie od rana ;) może to efekt kilku bardzo intensywnych dzisiejszych snów - jeden dziwniejszy od drugiego, w którym m.in. gubiłam mojego canona 5d, bratałam się z KingKongiem, spotykałam znajomych dawno nie widzianych. Szaleństwo, jedynie mój kot nie był z tego powodu zbyt szczęśliwy bo co ułozył się gdzieś przy mnie ja w ferworze sennej walki zmieniałam pozycję.

A wracając do głównego tematu tego bloga :) czyli zdjęć. Pokażę Wam dziś jedno jako zapowiedź mojego wymarzonego "mokrego materiału" :)



ps. trzy godziny później/ ktoś mi uświadomił że dziś wcale nie jest środa tylko wtorek :D

piątek, 22 sierpnia 2008

popłynęłam na długi samotny rejs





:) żart oczywiście, to w przerwie baaardzo fajnej sesji zdjęciowej. Zawsze marzyłam o parze która zgodzi się na to by w całym ślubnym rynsztunku dać się zaciągnąć do wody - i spełniło się to moje fotograficzne marzenie. I to dwa raz w ciągu ostatnich dwóch tygodni! Na razie obydwie pary mi pouciekały w miejsca gdzie woda jest cieplejsza ;) ale jak wrócą, zajmiemy się obróbką i wtedy coś pokażę.